Samstag, 14. Juni 2014

Czetry tygodnie...

Czas powoli leci, po dzieciach widać jak człowiek sie postarzał... Jakub już niecały miesiąc ma. :-) Życie powoli sie normuje, mniejwięcej już sie wie, kiedy i ile będzie jadł i można sie trochę do tego dostosować. W nocy nadal nas budzi, raz, czasami dwa. Magda przeważnie mnie oszczędza i daje mi spać, sama wstając i go przebierając. Niestety musimy go nadal dokarmiać, a teraz nawet jeszcze wiecej. Żółty na twarzy już nie jest, więc teraz je za dwóch, że aż nawet mleka w piersi braknie... A ja, nawet gdybym chciał, to ni ciut ciut. Mamusie Magdy wczoraj zawieźliśmy do Koblenz na dworzec. Wróciła szczęśliwa do domu, a my wreszcie sami w trójkę. Wczoraj był jeszcze wujek Tomek z freundem na kawie i piwku - pierwszy selfie z Jakubem. Dzisiaj też daliśmy kartki do druku, wiec niedługo bedziemy mogli oficjalnie wszystkim podziekować.


Selfie z wujkami dwoma.

I jeszcze pare zdjęć takich o...




Keine Kommentare:

Kommentar veröffentlichen