Powoli się zapełnia pokój dla dziecka... Wczoraj przyjechaliśmy z Erding od Tamary samochodem zapełnionym po sam brzeg, szkoda, że zdjęcia nie zrobiłem, przypomniałem sobie dopiero jak już byłem w trakcie wypakowywania. Mamy teraz komodę z deską do przewijania, łóżeczko i masę ubrań do wieku prawdopodobnie szkolnego...
U Tamary w przedpokoju. Komoda rozkręcona.
A tak wygląda to u nas w domu.